Pięć osób, które spotykamy w niebie", "'Kolejna osoba, którą spotykamy w niebie" Mitch Albom





Tytuł: Pięć osób, które spotykamy w niebie
Autor: Mitch Albom
Tłumaczenie:  Joanna Puchalska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 222


Tytuł: Kolejna osoba, którą spotykamy w niebie
Autor: Mitch Albom
Tłumaczenie:  Jakub Jedliński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 204

„ Historia naszego życia pisana jest sekunda po sekundzie i zmienia się nieustannie niczym za pociągnięciem gumki do ścierania”

Wszyscy mają pewne wyobrażenia o tym co nas spotka po śmierci. Jedni wierzą w reinkarnację, drudzy twierdzą, że wszyscy pójdą do nieba, czyśćca czy piekła, a jeszcze inni w zupełnie coś innego. Są także ci, którzy nie wierzą w to, żeby istniało cokolwiek po śmierci. Jaka jest prawda? Tego nikt nie wie, jeszcze nikt nie zdołał wrócić po śmierci i opowiedzieć co i jak jest tam naprawdę.
Mitch Albom stworzył swoją wizję tego co czeka nas po śmierci. Według niego zmarła osoba trafia do nieba. Tam czeka na nią 5 osób, każda z nich ma do opowiedzenia swoją historię. Jednych zmarłych się zna, innych nie. Istotne jest to, że przed śmiercią ich drogi się skrzyżowały i odmieniły życie każdej z tych pięciu osób. Osoby te dają „nowicjuszowi” możliwość poznania sensu swojego życia na ziemi – to jest największy dar od Boga.

„Pięć osób, które spotykasz jako pierwsze, jest wybieranych z konkretnego powodu. Miały wpływ na twoje życie na ziemi. Jedne znasz, a inne nie.”

W pierwszej książce „ Pięć osób, które spotykamy w niebie” poznajemy Eddiego, który jest kierownikiem nadzoru technicznego w parku rozrywki. Pewnego dnia wydarzyła się awaria jednego z wagoników na karuzeli. Eddi chcąc ratować dziewczynkę - Annie, która znalazła się tuż pod wagonikiem, stracił swoje życie. Trafia do nieba, gdzie spotyka swoje 5 osób. Dzięki rozmowom z tymi osobami zagłębia się w swoje życie, patrzy na nie z innej perspektywy. Dowiaduje się, że jego śmierć nie poszła na marne. Najważniejsze jest to, że odnajduje sens swojego życia. Pozwala mu to zaznać wieczny spokój i pozostać w niebie, czekając na inne osoby.

„Kolejna osoba, która spotykamy w niebie”, to kontynuacja wcześniejszej książki. Tym razem do nieba trafia Annie, dziewczynka uratowana przez Eddiego. Przechodzi ona przez taki sam schemat – spotyka pięć osób, które uczą ją, że każde ludzkie życie ma sens, a każde zakończenie jest początkiem czegoś innego. Odkrywane są tajemnice dziewczyny oraz jej spojrzenie na swoje życie. Annie musi pogodzić się z pewnymi ludźmi, ale również sama ze sobą. Zdradzę tylko, że zakończenie tej części będzie zaskoczeniem.
Historie opisane w obydwu książkach nie są zbyt skomplikowane. Jednak każda z nich chwyta za serce, budzi emocje, jest przejmująca. Autor ma taką wizję nieba, która może kłócić się z wizją nieba osób wierzących. Jednak takie przedstawienie nieba daje nadzieję, że ktoś tam na nas czeka po to by pomóc nam zrozumieć to co nas spotkało. Wyjaśnić sytuację i wytłumaczyć, że nasze życie nie poszło na marne.
Książki czyta się bardzo przyjemnie, szybko, dosłownie w jeden wieczór. Napisane są językiem prostym, bez zbędnych opisów czy zdobień. Bohaterami są osoby prowadzące zwykłe, normalne życie. Mogłoby wydawać się, że ich życie nic nie wnosi do ogółu - nic bardziej mylnego. Okazuje się, że każde życie ma wartość i jest po „coś”. W wizji autora, każdy po przejściu ścieżki, składającej się z pięciu osób wybiera sobie niebo takie, jakie mu się podoba. Co mogę więcej napisać? Warto przeczytać, zobaczyć, że można mieć inne wyobrażenie tego co czeka nas po smierci, poczuć, że śmierć to nie koniec i że każde życie jest ważne, ma sens.

Moja ocena 7/10.
Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu Zysk i S-ka.












Comments