"Cynkowi chłopcy" Swiatłana Aleksijewicz


Tytuł: Cynkowi chłopcy

Autor: Aleksijewicz Swietłana

Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne

Ilość stron: 312


Pierwszą książką jaką przeczytałam tej autorki była „Czarnobylska modlitwa”. Książka ujmująca, chwytająca za serce, przedstawiająca losy ludzi po wybuchu elektrowni w Czarnobylu.  Dlatego też sięgnęłam po książkę „Cynkowi chłopcy”.

Autorka rozmawia z żołnierzami, którzy od 1979 do 1989 roku pomagali „afgańskiemu narodowi”. Młodzi chłopcy wyjeżdżali by stać się bohaterami, aby polepszyć byt rodzin. A jak było naprawdę?

Najczęściej ci sami chłopcy wracali bez niczego, nawet jak im udało się zdobyć jakieś upominki dla bliskich, wszystko zostało im odebrane na granicy. Oprócz tego często stawali się kalekami, bez nóg, rąk, z różnymi lękami. Część z nich do rodzin wróciła w cynkowych trumnach. Po powrocie do kraju nie umieli żyć normalnie. Bardzo często stawali się alkoholikami, a nawet przestępcami. Rozmowy, które przeprowadziła autorka pokazują jak działa całe państwo rosyjskie. Nikt nie patrzy na człowieka, tam władza decyduje kto jedzie. Nic obywatel nie ma do gadania. Obecnie żołnierze, którzy byli w Afganistanie nie są szanowani przez społeczeństwo, często wstydzą się przyznać, że byli na tej wojnie.

„Cynkowi chłopcy’ to świetny reportaż, pokazujący emocje żołnierzy, ich rodzin od zapadnięcia decyzji o wyjeździe aż do powrotu. Powrót był różny, dla jednych szczęśliwy, dla drugich nie. Każda osoba, z którą rozmawia autorka mówi, że pierw naród jej potrzebował, jechała z misją, celem. Ale na miejscu okazywało się, że jej myślenie i założenia były błędne. Musiała dostosować się do otoczenia, najtrudniejszy był pierwszy raz, gdy trzeba było zabić człowieka. Mało było człowieka w człowieku. Każdy przekonywał się tam, co może zrobić aby przeżyć i wrócić do domu.  Podczas rozmów słychać głosy osób, które chciały by tam wrócić, gdyż nie potrafią odnaleźć się we współczesnym świecie. W książce poznajemy punkt widzenia różnych osób, żołnierzy, pielęgniarek, pracowników cywilnych. 

Moim zdaniem „Cynkowi chłopcy” to kolejna książka pokazująca, ze Rosja to stan umysłu. Albo ją kochasz, albo nienawidzisz. Nie da się tego zrozumieć. Ludzie tam są tylko pionkami, za których decyduje się co będą robić, nie patrząc na nich ani na ich rodziny.

Po publikacji książki Swietłana Aleksijewicz została pozwana o znieważenie honoru i godności żołnierzy walczących w Afganistanie.

Comments

Post a Comment